Ok, tytuł może wiele osób zmylić. Uzdrawianie? To jasne. Ale szamańskie? O co w tym chodzi?

Sprawa wygląda prosto - na szczyt góry wiedzie wiele ścieżek. Huna posiada w swoim arsenale różne metody uzdrawiania energią, ale podobne sposoby są obecne także w innych systemach i tradycjach. Nie one wyróżniają Hunę.

A co takiego? A mianowicie to, że jest ona SZAMANIZMEM. Szamanizm nie sprowadza się do bycia uzdrowicielem, choć uzdrowiciel może być szamanem, ba - nawet lekarz może być szamanem.

Dam przykład: ktoś ma problem zdrowotny. Wykonuje się dla niego uzdrawianie szamańskie Huny. Problem znika prawie natychmiast, zdrowie wraca, zachodzi uzdrawianie bioenergetyczne. I teraz drugi przykład: ktoś ma problem zdrowotny. Wykonuje się dla niego praktykę uzdrowicielską, dodajmy - szamańską. Nie zdrowieje wskutek przekazu energii, ale zamiast tego spotyka przyjaciela, który wręcza mu ulotkę z super preparatem, który stawia go potem na nogi albo czuje nieodpartą chęć, wręcz słyszy głos wewnętrzny, żeby udać się do lekarza na konsultację. Lekarz wskazuje mu prostą drogę do odzyskania kondycji.

Szamanizm nie jest uzdrawianiem energią, to może robić prawie każdy, kto szamanizmu nie praktykuje. Słowo “pono” znaczy “elastyczność” - szamanizm to takie harmonizowanie wnętrza, że człowiek sam zacznie przyciągać do siebie różne niezbędne dla niego okoliczności, środki, pomysły i osoby.

Dla uzdrawiania szamańskiego nie ma znaczenia jak problem zostanie rozwiązany - nie zmagamy się z czymś, co nie poddaje się uzdrawianiu bioenergią, a działamy na innym poziomie, bardziej holistycznym.

Nie każdy problem i nie w każdym warunkach można uzdrowić poprzez nakładanie dłoni, afirmacje i wizualizacje, ale nie o tym w tym momencie mowa.

Chodzi o to, że praca szamana nie ogranicza się do jednego systemu i sposobu rozwiązania problemu. Dlatego Huna zawsze będzie - w swojej oryginalnej, szamańskiej postaci - wykraczać poza większość metod uzdrowicielskich.

Mam nadzieję, że załapałeś różnicę.

Dobrze, gdy szaman posługuje się metodami uzdrawiania bioenergetycznego, ale nie mylmy ich z szamanizmem. Można nawet bez umiejętności uzdrowicielskich pomóc nierzadko w ten sposób, że się komuś wskaże drogę do harmonii wewnętrznej, z której sam znajdzie własną ścieżkę do rozwiązania trudności. Niemniej przyjęło się, że szamanizm składa się z praktyk uzdrawiania bioenergetycznego i duchowego, choć może się zdarzyć, że inne systemy i metody spoza Huny okażą się skuteczniejsze.

Zrozumienie idei uzdrawiania szamańskiego wymaga pewnych doświadczeń, zwłaszcza w związku z siedmioma zasadami Huny.

 

  • Sprawdź, czy nie robisz czegoś by sobie pomóc nałogowo, nawykowo, fanatycznie trzymając się jednej opcji a pomijając inne możliwości

  • Kiedy masz problem poszukaj jak największej ilości możliwości alternatywnych rozwiązania go, nie bądź jak mucha uderzająca o szybę otwartego okna

  • Naucz się metod uzdrawiania bioenergetycznego, ale również i innych, które służą zdrowiu, także pochodzących z medycyny akademickiej (robienie opatrunków, pierwsza pomoc, poznaj świat korzystnych leków bez recepty itd.) lub naturoterapii (masaże, ziołolecznictwo itd.)

  • Nie przywiązuj się do jednego systemu terapeutycznego - wiedza jest jedna, czy korzystając z bioenergoterapii, czy z medycyny akademickiej korzystasz z wiedzy, której testem jest skuteczność a nie to, że się podoba, łechta ego lub pasuje do czyjegoś światopoglądu

A4 Infociacho