Albo będziemy mieć własne życie, albo nie będziemy mieć go wcale. Jest jedna cecha, która ewidentnie odróżnia człowieka rozwiniętego od nierozwiniętego: to prywatność.

Wielu z nas nie rozumie istoty wolności i prywatności. Można przemawiać do nich przez tubę, a i tak tego nie załapią.

Dzieje się tak, jako że ich codzienność upływa im na robieniu rzeczy, które się robi, a nie tych, których naprawdę chcą sami.

Nawet w samotności podłączają się nawykowo do internetu, włączają telewizję lub muzykę i wydaje im się, że mają chwilę na prywatność. Nie o to jednak chodzi. Prywatność wyłania się z wnętrza, a nie stąd, że trochę zwolnimy i uspokoimy się.

Musimy dostać się do własnego środka, rozpoznać własną odrębność, własną wibrację, nutę, sposób istnienia. Tego nie da się nauczyć a chwilowa rozrywka, z którą myli się prywatność, potrafi skutecznie na nią zaślepiać.

Nie powiem Ci jak odkryć własną prywatność, bo każdy jest inaczej uwarunkowany. Mogę z kolei podsunąć ci kilka pomysłów, z których któryś być może dla Ciebie zadziała.

Zasada jest taka, że potrzebujesz poznać siebie, i to z samoobserwacji. Pewne czynności mogą być w tym celu pomocne, a inne, dla kogoś innego skuteczne, staną się przeszkodą dla Ciebie.

  • weź kartkę papieru i zapisz to, co chcesz robić w życiu

  • medytuj, obserwując siebie, zadając sobie pytanie “kim jestem?”

  • zastanów się do czego obecnie dążysz i na ile spełniasz własne cele, a na ile cudze

  • sprawdź co powoduje, że czujesz się źle, zagubiony, obcy samemu sobie, niespełniony i unikaj tych czynności

Wielu przychodzi i mówi nam, żeby żyć tak a nie inaczej. Każdy taki sposób jest błędny. Musimy wydeptywać własną ścieżkę, jeżeli ma to być prywatność. Tu nie ma miejsca na szablony i schematy, trzeba słuchać swojego serca i być mu bezwzględnie wiernym. 

A4 Infociacho